Jesteśmy w trzech częściach Polski.
Wcozraj mój Poznań. Dziś Michał niestety nie obronił formy. Uznano to za przerost formy i rodzaj wysmiewania Różewicza. Michał nie potrafił jakoś tego obronić, ale też mieli zarzuty do reżyserii, że zbyt to nieczytelne. Pani od serialu powiedziała, że jej ukochany Różewicz... trzeba przyjąć to na klatę, choć tak chciałem coś powiedzieć. Stanisław - specjalista od Rózewicza powiedział, że jest to super czytelne, i że sam Różewicz pewnie chetnie by siebie zobaczył w takiej formie. A;e cóż...
Ale te omówienia od razu po spektaklu przypominają trochę odpowiedzi kandydatki do miss, która pytana o to jakie są najwązniejsze wartości w jej zyciu musi w ciągu minuty uporzadkowac swoje mysli i dać sensowną odpowiedź. Tu też te podpowiedzi do aktorów są... jakby przypadkowe. Mało w tym konkretu i logiki. "coś bym zmieniła, ale co?". Przypomina mi sie monodram Bortkiewicza "jest krzesło i stół. To coć znaczy, ale CO?"
Młodzi w Sopocie podobno dobrze. Jutro przekonamy się jak im poszło w rozumieniu jury. Bardzo chciałbym, żeby zaistnieli, bo napracowali się bardzo. Dominik nie zadowolony, ale chyba wie co zrobił nie tak. Wcześniej o tym rozmawialiśmy.
Dobrze. Po urodzinach chciałem powiedzieć, że Studio będzie istniało tylko do końca roku... ale zmieniłem zdanie po "Mlodzież kontra Smierc" w Ogorzelinach. Sam spektakl jest... naciągany, choć dobrze skonstruowany, ale poczucie pracy w grupie, rodzaj trudnych zadań aktorskich to jest wartością. Coś jednak jeszcze daję. to ma sens. Tak długo jak będą ludzie.
Czuję jak niektórzy idą w inne strony. W inne teatry. We własne ambicje. Boje sie że zostanę tu sam, a wtedy juz nie bedzie sensu prowadzić tego. Ale bedzie co będzie.
Dzielo sztuki w czwartek niezłe, choć ciężar się zupełnie zmienił przez muzykę na żywo i przez to co zmieniliśmy, żeby zespół funkcjonował na pełnych prawach. Mlodzi aktorsko faktycznie coraz lepsi. Mocno "W" z dozą świeżości. Odmawiał posłuzeństwa sprzęt. Angeli nie było słychać przez mikrofon. Szkoda, choć ogólnie było to dla nas bardzo inspirujące doświadczenie. Ktoś napisał na forum, ze odebraliśmy widzów Radkowi, Mam nadzieję, że to nieprawda. Wszystko miało być zsychronizowane - przesunęliśmy z tego powodu spektakl o godzinę ryzykując, że mniej ludzi przyjdzie. muszę sobie radzić z takimi rzeczami - tam są gorsze oskarżenia, ale nieprawdziwe, przynajmniej tyle nauczyłem sie po Dziele - ktoś p.G lub p.R) próbuje mnie zdyskredytować Zmęczenie daje o sobie znać. Musze odpocząć... teraz po głowie chodzą mi "Mlodzież kontra miłość", "Władca Much" !!!, i "Oskar" (ostatnia wersjal jak się nie uda to juz do tego nie wróce, uznam, że nie umiem).